Menedżerka klubokawiarni Jaś i Małgosia – „To ułatwia życie!”

0
522
Fot.: Klubokawiarnia Jaś i Małgosia

Rozmawiamy dziś na temat pracowników obsługi z Martą Knap – menedżerką warszawskiej klubokawiarni „Jaś i Małgosia” – miejsca, które zyskało drugą młodość dzięki odbudowaniu znanej w czasach PRL-u marki. Zapraszamy do lektury!

Dzień dobry, cieszymy się, że zgodzili się Państwo na rozmowę. Jak duży wpływ na prowadzony przez Państwa lokal ma jego historia i tradycja?

Goście często odwiedzają Jasia z sentymentu i dawnych wspomnień – pomimo tego, że cały koncept, kuchnia i oferta jest bardziej nowoczesna i dostosowana do obecnych oczekiwań Gości. Lokalizacja Jasia i Małgosi, czyli warszawski Muranów, a także decyzja właścicieli dotycząca odświeżenia dawnej tradycji tego miejsca pod kątem nazwy, neonu i domowej atmosfery, zdecydowanie mają wpływ na popularność miejsca. Jaś i Małgosia to Klubokawiarnia, cechująca się dużą rozpoznawalnością na gastronomicznej mapie Warszawy. Naszym zdaniem ciekawe dyskusje, wystawy, slajdowiska i wykłady podróżnicze oraz działalność społeczna przyciągają do tego pełnego energii miejsca młodych sercem i głową ludzi.

Reklama

Czy osoby odwiedzające takie restauracje zwracają uwagę na stałą, stabilną obsługę? Pewnie dziś niełatwo o takową?

Jasne, że zwracają uwagę! Powiem więcej – stali bywalcy niejako przywiązują się do obsługi, nawiązują naturalne relacje z Ekipą. Organizuję przyjęcia okolicznościowe i rozmawiam z Gośćmi, dzięki temu wiem, że profesjonalna obsługa ma dla nich bardzo duże znaczenie. Jaś i Małgosia ma to szczęście, że od dłuższego czasu, mimo wielu zmian i trudnej sytuacji w pandemii, pracujemy ze stałymi osobami. Od około roku zauważam też, że wracają do nas niegdysiejsi pracownicy, którzy po zakończeniu studiów pożegnali się z Jasiem i rozpoczęli pracę w swoim docelowym zawodzie. Dziś wracają i są naszymi weekendowymi kelnerami i barmanami – to nasz spory sukces, będący bezpośrednim efektem wiedzy i narzędzi, zdobytych na szkoleniu menedżerskim w H&R System!

Oczywiście – sezonowo nawiązujemy także współpracę z nowymi osobami, wprowadzając je i szkoląc od podstaw. Jak wszyscy wiemy – jest to naturalny proces w prowadzeniu gastronomii. Na koniec każdego dnia – jestem przekonana, że pracuję z najlepszą możliwą Ekipą.

Fot.: Marta Knap

Wiemy, że dbając o poziom obsługi – także wśród doświadczonej załogi – skorzystaliście Państwo z kursu video Gastrolekcje. Jak zareagowali doświadczeni pracownicy?

Reakcja była raczej pozytywna, chęć zapoznania się z przygotowanymi materiałami zauważalna, choć wiadomo – nie u wszystkich. Sceptyczne uwagi wiązały się między innymi z faktem, że niektóre elementy Gastrolekcji nie przystają do naszego miejsca z uwagi na nieco inny tryb pracy, inny standard, mniejszy poziom formalności w podejściu do Gości. Starałam się przedstawić samo szkolenie jako element rozwijający i porządkujący dotychczasową wiedzę, a także zapewniający zupełnie nowe wiadomości i taktyki. Kurs poprawia działające już procedury w obsłudze Gości, przypomina standardy techniczne, a niektórym zapewnia pierwszą styczność z typologią Gości, co w oczywisty sposób pomaga w pracy. Dostrzegamy to, że dla doświadczonych osób szkolenie video było inspiracyjne – w styczności z tą nową formą szkolenia łatwiej jest wygenerować pomysły, który usprawnią wszystkim pracę.

Czy Państwa zdaniem założone efekty kursu zostały osiągnięte? Czy standard obsługi wyrównał się na wysokim poziomie?

Przyjmując ogólne założenia efektu kursów – po ich przebyciu znacznie lepiej radzą sobie z obsługą osoby nowe, a także te mniej doświadczone. Poziom obsługi poprawił się, skończyły się proste błędy techniczne, wynikające ze zwykłej niewiedzy.

Wielu przedsiębiorców w branży gastronomicznej, zatrudniających doświadczony personel, wzbrania się przez organizowaniem szkoleń – myśląc, że niewiele wniosą, bo personel „i tak swoje wie”. Czy mają Państwo jakieś rady dla takich restauratorów?

Jasne – i chętnie się nimi podzielimy! Szkolenia ułatwiają życie. Do filmów z Gastrolekcji dołączone są listy z podpunktami, które wyszczególniają działania, jakie należy podejmować w danej sytuacji – można łatwo zweryfikować wiedzę, a wręcz wprowadzić nowe, jasno określone zasady. Osobom doświadczonym przypominane są dobre praktyki obsługi, co wnosi znaczny powiew świeżości. Jak wspomniałam – szkolenie potrafi też zadziałać na kreatywność. A jeśli Personel „swoje wie”… To znaczy, że nie ma otwartej głowy i chęci do doskonalenia – pytanie do restauratora czy chce działać otaczając się ludźmi z takim podejściem 🙂

Dziękujemy za rozmowę!

Ja również dziękuję.

Gastrolekcje – intensywny kurs kelnerski video to platforma, która za pomocą ciekawego kursu wideo dostarcza kelnerom wiedzę na temat podstaw sztuki obsługi gości w restauracji. To materiały przygotowane z myślą o obecnych, ale i nowych pracownikach, którzy po przejściu kilkugodzinnego szkolenia z krótkimi filmami sytuacyjnymi, pokazującymi codzienną pracę kelnerów, są gotowi do obsługi gości na sali. Jest to autorskie narzędzie, przygotowane przez firmę H&R System – lidera szkoleń dla gastronomii. Na czele firmy stoi doskonale znany w branży HoReCa Rafał Pasenik. Z usług H&R System skorzystały setki firm, co poskutkowało tysiącami gruntownie przeszkolonych pracowników. Poznaj aktualną ofertę Gastrolekcji na www.gastrolekcje.pl, zadzwoń tel. 507 726 059 lub napisz [email protected]

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.