Kradzież w restauracji – felieton Kingi Jaszcz

0
43
Advertisement

Kradzież jest jednym z najczęściej popełnianych przestępstw, takie przypadki zdarzają się w branży HoReCa- restauratorzy są okradani przez pracowników lub gości. Bywa również tak, że to gość lub pracownik są przez kogoś okradzeni w czasie przebywania w restauracji. Jak kształtuje się odpowiedzialność prowadzącego działalność? Jak należy postąpić w takich sytuacjach?

Definicja kradzieży jest oczywista- polega ona na przywłaszczeniu sobie cudzej rzeczy ruchomej. Są wątpliwości kiedy kradzież jest uznawana za wykroczenie, a kiedy za przestępstwo. Tym co różni przestępstwo kradzieży od wykroczenia kradzieży, jest tylko wartość zabranej rzeczy.

Jeszcze do niedawna wartość ta była ustalana na podstawie procentu minimalnego wynagrodzenia za pracę. W związku z coroczną zmianą minimalnego wynagrodzenia za pracę, sądy miały wielki kłopot z ustaleniem o ile zmieniła się wartość graniczna. Te problemy spowodowały, że od listopada 2018 r. obowiązuje nowa sztywna granica pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem: jeżeli wartość rzeczy nie przekracza 500 zł, wówczas czyn jest wykroczeniem, które zagrożone jest karą aresztu (do 30 dni), ograniczenia wolności (do 1 miesiąca) albo grzywny (od 20 do 5000 zł). Powyżej tej kwoty kradzież jest uznawana za przestępstwo, które jest zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadkach mniejszej wagi karą może być grzywna, kara ograniczenia wolności lub maksymalnie 1 rok pozbawienia wolności.

Odpowiedzialność restauratora za kradzież rzeczy gościa

Jeżeli byli świadkowie zdarzenia lub nagrania kamer, wówczas sprawcę kradzieży można łatwo zidentyfikować. Jeśli jednak nie będzie możliwości ustalenia sprawcy kradzieży wówczas gość, który został okradziony, zwróci się do restauratora o zwrot tego, co zostało mu skradzione w lokalu. Czy jednak w takiej sytuacji właściciel ponosi odpowiedzialność za rzeczy gościa utracone w jego lokalu?

Na to pytanie trzeba odpowiedzieć twierdząco, jeśli doszło do zawarcia umowy przechowania, np. poprzez oddanie płaszcza. Umowa ta zostaje zawarta w sposób dorozumiany, nie ma znaczenia, że nie są one zawierane w formie ustnej lub pisemnej. Wystarczy samo oddanie okrycia do szatni. W przypadku braku wydzielonej szatni restaurator również będzie w niektórych sytuacjach odpowiadał za utraconą lub uszkodzoną odzież. Będzie to miało miejsce, gdy w związku z rodzajem lokalu goście zostawiają swoje rzeczy na wieszakach lub krzesłach.

W powyższym temacie jednoznacznie wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale (nadal aktualnej) z 1977 r. Wskazano, że za pozostawione rzeczy, nawet w bezpłatnej szatni, odpowiedzialność ponosi lokal, jeżeli z jego charakteru i rodzaju spożytych posiłków wynika, że konsumenci z reguły pozostawiają odzież wierzchnią na znajdujących się w zakładzie wieszakach.

Powyższej odpowiedzialności nie zmienia napis: „Szatniarz nie ponosi odpowiedzialności za rzeczy pozostawione w szatni”. Każdy z nas wielokrotnie widział taki napis oddając płaszcz do szatni. Postanowienie takie wielokrotnie było uznawane przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone postanowienie umowne, a zatem za faktycznie nie obowiązujące w relacjach z konsumentem.

Każdą kradzież należy zgłosić do organów ścigania przestępstw – na policję lub do prokuratury. Jeżeli mamy monitoring w lokalu, konieczne będzie zabezpieczenie nagrania z daty kradzieży i udostępnienie go organom ścigania. Pozwoli to policji ustalić dane sprawcy, co z kolei będzie wiązało się z możliwością zwrotu skradzionej rzeczy właścicielowi lub jej równowartości, co może uchronić nas przed roszczeniem ze strony gościa.

Warto również zanotować dane pracowników, którzy byli obecni w lokalu w czasie kradzieży. Takie działania powinna podjąć również policja po pojawieniu się w lokalu po zgłoszeniu kradzieży.

Jeżeli jednak roszczenie o zapłatę zostało skierowane do restauratora, wówczas należy liczyć się z koniecznością poniesienia odpowiedzialności za skradzioną rzecz w związku z zawartą umową przechowania. Roszczenie to może obejmować równowartość kwoty, na którą zostanie wyceniona dana rzecz. Restaurator może kwestionować wartość ukradzionej rzeczy, którą wskaże mu gość. Może zażądać na przykład paragonu, wyceny biegłego (szczególnie przy bardziej wartościowych rzeczach), wskazać na zużycie rzeczy w dniu kradzieży, która zmniejsza jej wartość.

Kradzież rzeczy należących do pracownika

Restaurator, jako pracodawca, będzie również ponosił odpowiedzialność za kradzież w miejscu pracy rzeczy należących do pracownika. Wynika to z kodeksu pracy, który przewiduje, że pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikowi bezpieczne warunki przechowywania jego rzeczy, znajdujących się w związku z pracą w zakładzie pracy. W przypadku niedotrzymania tego obowiązku restaurator będzie ponosił odpowiedzialność za skradzione pracownikowi rzeczy.

Odpowiedzialność ta nie jest bezwzględna. Obejmuje ona jedynie rzeczy, które znajdują się w lokalu w związku z pracą pracownika. Dodatkowo, rzecz pozostawiona w szafce pracowniczej powinna być również zwyczajowo noszoną przy sobie. Dlatego też utrata znaczącej sumy pieniężnej (np. 1 000 zł- oczywiście poza dniem wypłaty), nie będzie mogła być podstawą żądania pracownika wobec restauratora, gdyż zwyczajowo nikt na co dzień nie nosi przy sobie tak dużych kwot, ale utrata telefonu komórkowego już tak.

Regulacje te dotyczą wyłącznie pracowników wykonujących pracę na podstawie umowy o pracę. W umowach zlecenia lub innych umowach cywilnoprawnych z osobami wykonującymi zadania należy zamieścić stosowne regulacje dotyczące odpowiedzialności za rzeczy pozostawione w miejscu pracy. Można tę odpowiedzialność zwiększyć lub zmniejszyć.

Co kiedy okradzionym jest restaurator?

Niestety zdarzają się również sytuacje, kiedy to goście lub pracownicy okradają restaurację, począwszy od szklanek, wyposażenia kuchni, aż po gotówkę. Działania podejmowane zwykle przez restauratorów zależą przede wszystkim od częstotliwości takich zdarzeń oraz od wartości skradzionych rzeczy. W przypadku sporadycznego przykładowego wyniesienia zwykłej szklanki przez gościa zgłaszanie kradzieży może wiązać z koniecznością podjęcia działań nieproporcjonalnych do wartości skradzionej rzeczy. Jeśli jednak rzecz miała większą wartość, kradzież należy zgłosić do organów ścigania i zabezpieczyć nagrania monitoringu, spisać dane osób obecnych wówczas w lokalu. Można również ubezpieczyć lokal na wypadek kradzieży- wówczas oprócz organów ścigania należy powiadomić ubezpieczyciela i powołać się na zawartą polisę. Oczywiście kradzież dokonana przez pracownika jest podstawą do natychmiastowego zwolnienia dyscyplinarnego.

Kradzież jest jednym z najbardziej powszechnych przestępstw, co nie oznacza jednak, że w przypadku takiego zdarzenia powinniśmy przejść do porządku dziennego. Często przy podjęciu odpowiednich działań, w szczególności zgłoszeniu sprawy do organów ścigania i zabezpieczeniu dowodów, istnieje realna szansa do zidentyfikowania złodzieja i odzyskania rzeczy lub jej równowartości.

Kinga Jaszcz
Office Manager
www.owiw.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here