Rok z pandemią w przemyśle spotkań i wydarzeń

0
77

Przed pandemią w Polsce w celach biznesowych spotykało się ponad 16 milionów osób, ponad 3 mln brało udział w targach, a ok. 29 mln chociaż raz w roku uczestniczyło w imprezie masowej o charakterze kulturalnym, rozrywkowym lub artystycznym. Co roku odbywało się również prawie 70 tys. różnych przedstawień dla 16 milionów widzów (zgodnie z badaniami branżowymi oraz danymi GUS).

Niestety to, co się wydarzyło w 2020 roku, można śmiało nazwać katastrofą o sile tsunami,  95 procentami odwołanych projektów, wydarzeń, spotkań lub targów w okresie marzec – grudzień 2020. Szacuje się, że redukcje zatrudnienia w tym sektorze, zwłaszcza po ogłoszeniu jesiennego lockdownu, przekroczyły 50%, a spadek obrotów wielu podmiotów zawierał się w przedziale 60-95%. Z analizy Bisnode Polska przeprowadzonej dla ClickMeeting wynika, że co 20-ta firma eventowa zakończyła lub zawiesiła działalność w 2020 roku. Od początku pandemii to 1816 firm…

Za chwilę minie rok od zamrożenia przemysłu spotkań i wydarzeń.

Reklama

Dla wielu podmiotów było to 12 długich miesięcy przestoju, kryzysowego zarządzania kosztami i zobowiązaniami, walki o utrzymanie pracowników, zmagania się z niejednokrotnie sprzecznymi z logiką, nie precyzyjnymi mechanizmami pomocy sektorowej oraz brakiem klarownych informacji o strategii rządu na następne tygodnie i miesiące. Wiele firm szukało opcji przebranżowienia, jeszcze więcej starało się rozszerzyć swoje kompetencje, wykorzystując zgromadzone przez lata zasoby sprzętowe i kadrowe. Z jakim efektem?

To dobry czas, żeby podliczyć straty.

Rada Przemysłu Spotkań i Wydarzeń zaprasza wszystkie firmy działające w przemyśle spotkań i wydarzeń do badania, którego celem będzie realna ocena skuteczności narzędzi pomocowych, uruchomionych dotychczas przez polski rząd, oraz sprawdzenie obecnej kondycji sektorowej, po roku zmagań z pandemią.

Badanie będzie trwać w dniach 10-25.02. br.

Anonimowe dane zbierane są pod linkiem – https://forms.gle/iZUAwEjXE1NqFp7c8

– Obserwujemy, że działania branż najmocniej poszkodowanych w wyniku pandemii prezentowane w mediach, są zauważane przez opinię publiczną oraz władze i przynoszą realne zmiany, na które my – jako branża – cały czas czekamy. Dlatego potrzebujemy jak najwięcej rzetelnych danych prezentujących realną kondycję naszego sektora. Już prawie rok wykorzystujemy wszelkie możliwe siły i rezerwy, które z miesiąca na miesiąc topnieją.

W naszym poczuciu obecne narzędzia wsparcia rządowego to ciągle zbyt mało, a każda upadająca firma to stracone miejsca pracy, mniej wpływów z podatków, a więc ostatecznie po prostu dodatkowe koszty dla państwa – komentuje Rafał Krawczuk, członek zarządu Klubu Agencji Eventowych SAR, CEO agencji Plej.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.