Ograniczanie dostępu dzieci do restauracji – co na to prawo?

0
91
Advertisement

Jednym z najgłośniejszych tematów w branży gastronomicznej jest w ostatnim czasie sprawa poznańskiej restauracji, która w poście na Facebooku ogłosiła, że wstęp do lokalu będą miały tylko dzieci „6+”. Wzbudziło to wśród ludzi wiele emocji – od słów poparcia, do oskarżeń o dyskryminację. Czy działanie restauracji było zgodne z prawem?

Niektóre przypadki ograniczeń wstępu małych dzieci do lokali są w oczach wszystkich oczywiste i konieczne. Taka sytuacja ma miejsce na przykład odnośnie kategorii wiekowych (np. film skierowany do widza powyżej 16 roku życia), czy też uzyskania pełnoletności (np. lokale, gdzie serwowany jest w dużych ilościach alkohol, kluby nocne). Problem pojawił się jednak w zakresie restauracji, które wprowadzają takie ograniczenia, nie ma bowiem żadnej przyczyny, która uzasadniałaby takie działanie ze względu na dobro dziecka.

Poglądy w tej sprawie są wśród prawników podzielone. Rzecznik Praw Obywatelskich uznaje takie działanie za dyskryminację, zaś Rzecznik Praw Dziecka nie składał zastrzeżeń co do sposoby działania restauracji, wskazując na wolność działalności gospodarczej. Nie ma zatem jednej i prawdziwej odpowiedzi na zadane powyżej pytanie, ocena może należeć do sądu dokonującego oceny danej sprawy. W aktualnie obowiązujących przepisach brak jest regulacji, która wprost zakazywałaby ograniczania dostępu do usług ze względu na wiek i przewidywałaby za takie działanie karę.

Zgodnie z art. 32 ust. 2 Konstytucji RP, zakazana jest dyskryminacja w życiu społecznym z jakiejkolwiek przyczyny. Oznacza to, że w świetle tego przepisu odmowa wstępu do restauracji ze względu na wiek lub bycie rodzicem dziecka poniżej 6 roku życia, mogłaby zostać uznana za dyskryminację. Należy jednak pamiętać, że wspomniana konstytucyjna zasada dotyczy przede wszystkim relacji pomiędzy daną osobą a władzą publiczną. W rzeczywistości nie ma rozstrzygnięć sądów w podobnych sprawach, nie wiadomo zatem, czy sądy każdy przypadek odmowy świadczenia usług ze względu na wiek uznawać będą za dyskryminację (co z kolei pozwoli uzasadnić bezprawność działań restauratora w sprawie o dobra osobiste- o czym poniżej), czy też uznają taką decyzję za przejaw wolności gospodarczej przedsiębiorcy.

Przykład ograniczenia wpuszczania małych dzieci do restauracji może być mylący, duża część osób postrzega to jako dobry pomysł i udogodnienie dla klientów, którzy nie lubią przebywać wśród dzieci. Bardziej rażący w oczy – a jednak oparty na tej samej przesłance wieku- jest zakaz wstępu do restauracji dla osób powyżej 70 roku życia, czy też ograniczenie świadczenia usług dla osób określonego wyznania lub orientacji seksualnej.

Faktycznie jedynym środkiem, który mógłby zagrozić restauracji jest wytoczenie przez klienta, wobec którego odmówiono świadczenia usługi, sprawy cywilnej o ochronę dóbr osobistych. Wiąże się to jednak z wykazaniem przez klienta, że takie działanie było nie tylko bezprawne, ale także zagroziło lub naruszyło jedno z dóbr osobistych niewpuszczonego dziecka lub rodzica. Dodatkowo, sprawy te wiążą się z koniecznością wniesienia opłat sądowych oraz są bardzo długotrwałe, co często zniechęca takie osoby do podejmowania działań przeciwko restauracji.

Z kolei ustawa z dnia 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania określa sankcje za różnicowanie sytuacji osób ze względu na płeć, rasę, pochodzenie narodowe i etniczne oraz obywatelstwo. Oznacza to, że powyższe przepisy nie przewidują negatywnych konsekwencji, kar za różnicowanie sytuacji osób ze względu na ich wiek lub rodzicielstwo. Sytuacja taka mogłaby mieć miejsce, gdyby zakaz wstępu do restauracji dotyczyłby na przykład osób w ciąży (jest to dyskryminacja pośrednia, gdyż zakaz ten dotyczy ograniczenia dostępu ze względu na płeć- o ile brak jest przesłanki zdrowotnej, która uzasadniłaby dokonanie takiego ograniczenia), czy też osób określonego pochodzenia.

Kolejnym aspektem jest art. 138 kodeksu wykroczeń, który jeszcze do 4 lipca 2019 r.
wskazywał, że umyślna odmowa świadczenia usługi bez uzasadnionej przyczyny stanowi
wykroczenie i podlega karze grzywny. Na mocy tego przepisu, restaurator mógłby zostać
uznany za winnego popełnienia wykroczenia w sytuacji, gdyby organy ścigania uznały ją za nieuzasadnioną. Jednakże na mocy niedawnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego, przepis ten utracił moc. Nie ma zatem aktualnie regulacji karnej, która wprost zakazywałaby ograniczenia świadczenia usług dla określonej grupy osób.

Nie bez znaczenia jest to, z jakim odzewem spotyka się podobna decyzja restauratora. Z jednej strony wiele osób jest oburzonych spotykających ich ograniczeniem wstępu do lokalu, z drugiej jednak- restauracja ta uzyskała wiele pozytywnych opinii i zapewnień, że pojawią się nowi klienci zachęceni możliwością spożycia posiłku bez obecności małych dzieci. Restaurator podejmując taką decyzję powinien się zatem liczyć z możliwością pojawienia się na jego temat niepochlebnych opinii, czy też pozwów o naruszenie dóbr osobistych. Faktem jest, że również 7-letnie dziecko, a nawet dorosły może uszkodzić mienie restauracji.

Innym rozwiązaniem sytuacji, w której klienci niszczą wyposażenie lokalu jest czujność
personelu i interweniowanie przed dokonaniem większych uszkodzeń. Należy przy tym
pamiętać, że w takim przypadku można obciążyć opiekuna dziecka lub dorosłego sprawcę szkody kosztami jej naprawienia, np. zakupu podobnego wyposażenia, czy też uprania ubrudzonego obicia krzesła.

Autor:

Adriana Lotolc

Prawnik OWIW Legal, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Doświadczenie zawodowe zdobywała między innymi w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. W Kancelarii OWIW Legal od początku współpracy wspiera przedsiębiorców w rozwiązywaniu problemów prawnych, w szczególności właścicieli hoteli i restauracji. Zajmuje się szeroko pojętym prawem cywilnym i gospodarczym, aktywnie uczestniczy w wielomilionowych procesach sądowych. Opiekun prawny hotelarzy i restauratorów. Stały ekspert prawny Przeglądu Gastronomicznego. Prowadzi blogi Prawo w salonie urody oraz Prawnik w hotelu i restauracji, poświęconego branży HoReCa. Interesuje się sportem. Jest członkiem oficjalnego fan klubu FC Barcelona.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.