Ekoodpowiedzialne hotele – czy nowy trend upowszechni się w Polsce?

0
402
Ule i skwery zieleni na dachach hoteli, prąd z baterii słonecznych, energooszczędne żarówki i eliminacja plastiku. Branża hotelarska włączyła się w światowy ruch na rzecz ochrony klimatu i powoli zaczyna odrabiać zaległości.

Ekologia w hotelu to nie tylko moda, ale i ekonomia. Nieracjonalne gospodarowanie wodą, ogrzewaniem, czy oświetleniem obniża zyski właścicieli hoteli. Na świecie sporo się zmienia, gorzej jest w Polsce, gdzie na palcach jednej ręki można policzyć hotele, w których wszystkie decyzje biznesowe mają uzasadnienie z punktu widzenia ekologii. Zmiany można zaobserwować w budowanych właśnie obiektach, gdzie używa się coraz tańszej ekotechnologii i ekologicznych materiałów. Instaluje się baterie słoneczne oraz toalety o zmniejszonym przepływie wody. Są też takie hotele, które próbują wpływać na zachowania lokalnego środowiska i społeczności, w tym na swoich gości.

„Ekologia to nie tylko puste slogany i działania na pokaz, ale przede wszystkim zmiana mentalności ludzi. Oczywiście zaczęliśmy od rzeczy zauważalnych. Wymieniliśmy wszystkie żarówki na energooszczędne i typu LED, wycofaliśmy plastikowe, jednorazowe kubeczki do mycia zębów. Powód? Jesteśmy odpowiedzialni za ochronę środowiska i społeczeństw, a akcja wpisuje się w tworzoną właśnie strategię zrównoważonego rozwoju Hotelu Gordon i zobowiązania na rzecz ochrony środowiska i społeczeństw. W przyszłości z hotelu znikną także jednorazowe reklamówki, plastikowe worki czy słomki. Zastąpią je produkty z materiałów odnawialnych i pochodzących z recyklingu. Oprócz górnolotnych haseł edukujemy także pracowników i uczymy ich ekologicznego myślenia” – mówi Piotr Owczarski, szef Hotelu Gordon.

Na świecie jest już kilka hoteli, które robią więcej niż inni. W gronie perełek są: pięciogwiazdkowy hotel Six Senses Ninh Van Bay w Wietnamie, czterogwiazdkowy Alto Hotel on Bourke w Melbourne czterogwiazdkowy hotel w Casa Camper w Barcelonie, czy trzygwiazdkowy Borneo Highlands Resort, Kuching, Sarawak w Malezji. Morska morska bryza chłodzi w nich apartamenty, zastępując klimatyzację. Nie marnuje się tu też wody: ta zużyta już przez gości służy do podlewania ogrodów, a karty do otwierania pokojów zrobione są nie z plastiku, lecz ze skrobi kukurydzianej. W hotelach działa też tzw. Green Project, który zakłada między innymi wielokrotne wykorzystanie wody, prawie całkowite wyeliminowanie plastiku (używa się toreb z materiału i ceramicznych naczyń), a także wykorzystanie ciepła wytwarzanego przez klimatyzację do ogrzania wody.

Reklama

Pamiętajmy, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za ochronę środowiska i poprawę jakości życia. Jeśli każdy z nas podejmie choć jedną decyzję biznesową, która zrewolucjonizuje przynajmniej jeden obszar działalności, zyska na tym nie tylko najbliższe otoczenie, ale i przyszłe pokolenia.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.