Whisky Live Warsaw 2022 przeszedł do historii

0
390
Fot.: Materiały prasowe Whisky Live Warsaw

Rekordowa liczba wystawców oraz frekwencja. Nowa przestrzeń, która udźwignęła presję wydarzenia, mnóstwo sesji Masterclass oraz kolekcjonerski kącik. Tegoroczna edycja festiwalu przechodzi do historii jako najlepsza z dotychczasowych.

Nowe miejsce budziło sprzeczne emocje przed startem festiwalu. Centrum Biznesowe na stadionie Legii Warszawa oferowało co prawda większą przestrzeń, której brakowało rok wcześniej w Centrum Praskim Koneser, ale nijak wiązało się z klimatem alkoholi Premium. Szybko okazało się jednak, że obawy uczestników były bezpodstawne. Schludna, przeszklona przestrzeń z pięknym widokiem na murawę stadionu dobrze wpisała się atmosferę święta whisky, a możliwość degustacji trunków na trybunie z miękkimi fotelami okazała się dodatkowym atutem. Szczególnie, że mimo późniejszego niż zazwyczaj terminu organizacji WLW pogoda dopisała i była iście wiosenna. Dobrym rozwiązaniem było również umieszczenie stoisk cygarowych na tyłach trybun, przez co dym nie przeszkadzał tym, którzy przebywali w środku.

Uczestnicy chwalili na każdym kroku przestronne sale oraz szerokie korytarze, co skutecznie zapobiegło tłumom oraz kolejkom do poszczególnych stoisk. Rekordowa frekwencja w liczbie 4 tys. osób rozlała się proporcjonalnie na dwa dni, przez co goście WLW mogli pokonywać festiwalowe przestrzenie bez konieczności przeciskania się. Kolejki tworzyły się jedynie przy sklepie festiwalowym, co podkreślało jednak zainteresowanie degustowanymi trunkami. Dla tych, którzy chcieli odpocząć od ciągłego stania lub przemieszczania się, przygotowano szereg kanap i leżaków. Innowacją były nowe wersje eleganckich stoisk, które wyraźnie odcinały się od poprzednich, zbudowanych z paździerza.

Reklama

Na stoiskach dominowała oczywiście whisky. Znacząco zwiększono jednak odsetek ginów oraz innych mocnych trunków, takich jak: rumy, tequile czy wódki. Dodatkowo, w wybranych punktach można było skosztować wiele drinków i koktajli. Warto podkreślić, że na całą ofertę festiwalową składało się ok. 230 marek alkoholowych oraz kilkaset gatunków whisky. Pojawiło się także wiele nowych, ciekawych destylarni z Europy, debiutujących nie tylko na festiwalu, ale również i na polskim rynku. Na wysokości zadania stanęły także koncerny. Nie zabrakło też niezależnych bottlerów. Z myślą o bardziej wybrednych koneserach tego trunku postawiono strefę „HIGH PROOF: Ekskluzywna Selekcja dla Koneserów” – wspólny projekt portalu Bestofwhisky.pl, agencji doradztwa DramsApart oraz firmy Tudor House – z interesującymi, starannie wyselekcjonowanymi (tj. wiekowymi i limitowanymi) edycjami whisky.

Poza napojami wysokoprocentowymi imponowała również strefa gastro znajdująca się przed wejściem na teren WLW. W porównaniu z poprzednim edycjami festiwalowymi organizatorzy oferowali wyjątkową różnorodność potraw i posiłków serwowanych z food trucków.

W stosunku do roku ubiegłego, zwiększono też liczbę wolontariuszy w żółtych koszulkach. Zadbano również o oprawę muzyczną. Zarówno pierwszego, jak i drugiego dnia odbył się mini-koncert z wykonaniu (mieszkających na co dzień w Warszawie) młodych multiinstrumentalistek z Ukrainy.

Tegoroczna edycja festiwalu doszła do skutku dzięki wsparciu partnerów: Krosno, Alcorythm, Brytyjskiej Ambasady w Warszawie, Grupie Cichy-Zasada oraz debiutującej w tej roli firmie XBS PRO-LOG, specjalizującej się w zaawansowanych usługach logistycznych dla produktów akcyzowych.

Na koniec warto dodać, że za rok odbędzie się jubileuszowa, 10. edycja festiwalu. Wydaje się, że nowa lokalizacja jest godnym miejscem na uczczenie okrągłej rocznicy związanej z dekadą funkcjonowania Whisky Live Warsaw.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
Captcha verification failed!
Ocena użytkownika captcha nie powiodła się. proszę skontaktuj się z nami!