Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia

0
5540

W ostatnich dniach pojawiło się dość sporo materiałów prasowych Polskiego Holdingu Hotelowego i prezesa Mariana Cristescu, który podzielił się kilkoma opiniami m.in. na temat ostatnich decyzji rządowych dotyczących odmrażania gospodarki. Czy są zbieżne z opiniami prywatnych hotelarzy?

Do napisania tego tekstu sprowokowały nas komentarze hotelarzy pod wspomnianymi wypowiedziami, które pokazują jak bardzo odbiega hotelarstwo uprawiane przez państwową spółkę od tego, które prowadzą prywatni przedsiębiorcy. Klasyczny przykład tego, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Sprawdźmy zatem jak odmienne stanowiska mogą posiadać menedżerowie borykający się dziś z tymi samymi problemami. Teoretycznie z tymi samymi.

Gheorghe Marian Cristescu, prezes Polskiego Holdingu Hotelowego dla PAP
„Jest ciężko, żeby z dnia na dzień uruchomić hotel, który był zamknięty przez dłuższy czas. Dlatego uważam, że otwarcie hoteli 8 maja to najbardziej oczekiwana wiadomość dla branży, skoro hotele nie mogły zostać otwarte już wcześniej np. na długi weekend majowy. Dla nas najważniejsze jest to, że data otwarcia hoteli została podana do wiadomości i wiemy, co robić.”

Szukamy w myślach hotelarzy, którzy podzielają takie stanowisko i wychodzi na to, że takie słowa mógł powiedzieć tylko przedstawiciel państwowej spółki. Prywatni hotelarze licznie komentowali tę wypowiedź na portalach społecznościowych, ale w skrócie i w sposób dyplomatyczny można by określić ich stanowisko mniej więcej tak:

„Nie rozumiemy decyzji o otwarciu hoteli na 50% od 8 maja, a nie na 100% i to od 4 maja, skoro na majówkę się nie dało tego zrobić. Co więcej, 8 maja to sobota, każdy kto zna branżę hotelową doskonale wie, że goście weekendowi przyjeżdżają głównie w piątki, zatem ten pierwszy weekend otwarcia hoteli będzie również dla branży niewykorzystany. Otwarcie hoteli bez możliwości otworzenia restauracji czy spa, bardzo ogranicza możliwości prowadzenia biznesu hotelowego.”

I może jeszcze krótki wątek dotyczący podania terminu otwarcia hoteli z wyprzedzeniem, jakoby to miało pomóc w sprawnym przygotowaniu się do uruchomienia biznesu:

„Zapowiedzi rządu o tym, że hotele zostaną otwarte 8 maja zostały podane tylko podczas konferencji prasowej przed majówką. Od tego czasu do dziś nie ma żadnego oficjalnego dokumentu, który by to potwierdził. Rozporządzenie, które ukazało się w ubiegłym tygodniu nie zawiera takich informacji, tak jakby rząd zapomniał o tym, że coś zadeklarował. Jak zatem planować biznes i otwieranie hoteli, skoro jedyne co otrzymali przedsiębiorcy to puste deklaracje, jak na razie bez pokrycia w przepisach.”

W wywiadzie dla Pulsu Biznesu prezes Cristescu wypowiedział się także na temat sytuacji holdingu.

Gheorghe Marian Cristescu, prezes Polskiego Holdingu Hotelowego dla Pulsu Biznesu
„Odd 20 lat działamy na polskim rynku pod różnymi nazwami: Port Hotele, Chopin Airport Developement, a od 2018 r. jako Polski Holding Hotelowy, i nigdy w naszej historii nie mieliśmy do czynienia z tak ciężką sytuacją. Tylko dzięki temu, że w ostatnich latach nastąpiło silne wzmocnienie naszej firmy, mogliśmy być bardziej skuteczni w walce z kryzysem.

I tu można by od razu zadać pytanie o jakim dokładnie „silnym wzmocnieniu firmy” mówi prezes Cristescu? Czy tnie chodzi przypadkiem o wzmocnienie związane z konsolidacją, z inwestowaniem w remonty obiektów. O takich strategiach wielokrotnie nas zapewniał w wielu wypowiedziach. Zatem czy te pieniądze zostały przeznaczone na walkę z kryzysem? A jeśli tak to trzeba jasno powiedzieć, że państwowa spółka PHH jest na uprzywilejowanej pozycji rynkowej i to niestety w wyniku finansowania z publicznych pieniędzy. Czy na prawdę trzeba tworzyć fikcyjną narrację, jakoby holding był takim samym graczem rynkowym jak wszystkie inne prywatne hotele, i że przeżywa kryzys tak samo ciężko jak pozostali? Że strategia przyjęta przez zarząd się sprawdza w tych trudnych czasach?

Z przykrością musimy stwierdzić, że epidemia odsłoniła też bardzo dziwne zachowania tam, gdzie się ich zupełnie nie spodziewaliśmy. Prywatne media cenzurują wypowiedzi niekorzystne dla prezesa państwowej spółki. Taką właśnie cenzurę zastosowało ostatnio jedno z hotelowych wydawnictw branżowych na swoim profilu w serwisie LinkedIn. Czy tak ma wyglądać wolność wygłaszania własnych poglądów?

A to już komentarze hotelarzy pod ostatnią wypowiedzią prezesa Cristescu. Cenimy sobie różnice zdań i opinii, niemniej Panie prezesie Cristescu może warto w swoich komentarzach przyjąć również perspektywę prywatnych hotelarzy, albo wyraźnie komunikować, że Pana firma ma zupełnie inną, uprzywilejowaną pozycję rynkową i pomimo trudnej sytuacji gospodarczej zawsze sobie poradzi. Choćby ze względu na duże wsparcie z budżetu Państwa, na jakie nie mogą z oczywistych względów liczyć prywatni przedsiębiorcy. To na prawdę postawiłoby Pana w dużo lepszej sytuacji wizerunkowej. Albo może ze względu na Pana „państwowy” punkt widzenia po prostu nie wypowiadać się w tematach, które dotyczą całego sektora hotelarskiego…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.