Dramat na granicy – brak pomocy dla zamkniętych firm

0
158

W Senacie Rzeczypospolitej Polskiej odbyła się konferencja prasowa „Dramat na granicy – brak pomocy dla zamkniętych firm” z udziałem przewodniczącego Senackiej Komisji Ustawodawczej Krzysztofa Kwiatkowskiego, Marcina Mączyńskiego, sekretarza generalnego IGHP, Andrzeja Burkiewicza, dyrektora regionalnego IGHP na Podlasiu oraz przedsiębiorców z regionu objętego stanem wyjątkowym.

Jak możemy przeczytać w krótkiej relacji dostępnej na fanpage IGHP, podczas spotkania poruszono i zakomunikowano kilka bardzo ważnych spraw. Poniżej przedstawiamy informacje opublikowane przez Izbę.

– Przyjęto regulacje, które miały pomóc tym, którzy są doświadczeni decyzją o wprowadzeniu stanu wyjątkowego – praktyce o zamknięciu legalnie prowadzonej działalności gospodarczej. Państwo polskie w sposób nieludzki, głupi i zły, zamykając ludziom legalnie prowadzoną działalność gospodarczą, nie zadbało nawet o to, żeby z tego tytułu wypłacić stosowne odszkodowania – przewodniczący Komisji Ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski.

– Pomoc dla przedsiębiorców nie działa, bo zapis dotyczący wysokości pomocy de minimis w wysokości 200 000 tys. euro dla firm zatrudniających wielu pracowników, jest niewystarczający. Apelujemy o zmianę ustawy, aby ta pomoc dotarła do przedsiębiorców – Marcin Mączyński, sekretarz generalny IGHP.

– Słyszymy w mediach, że stan wyjątkowy będzie przedłużony. Nie mamy pojęcia, co będzie dalej i jak mamy pracować – Andrzej Malinowski, dyrektor hotelu „Żubrówka” w Białowieży.

– Od 2 września musieliśmy pożegnać w samej Białowieży 1500 osób, które zostały przez nas wykwaterowane, którym musimy zwracać zaliczki i ponosić określone koszty – Marek Czarny, Hotel „Białowieża”.

– Nasza firma w tym roku przepracowała tak naprawdę 3,5 miesiąca. Najpierw był Covid-19, a teraz stan wyjątkowy – Katarzyna Okoń, Pensjonat „Uroczysko Zaborek”.

– Dowiaduję się [z pisma od wojewody podlaskiego], że przez 15 lat, płacąc podatki, według ustawy, nie prowadziłem działalności hotelarskiej – Michał Drynkowski, Restauracja i Apartamenty Carska.

– Kończy się stan wyjątkowy, a my nadal nie wiemy, na jakich zasadach będziemy funkcjonować i jaką pomoc i na jakich zasadach dostaniemy – Maksymilian Witczak, Restauracja „Tatarska Jurta” w Kruszynianach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.