Po wyborach: Czy to koniec kariery Cristescu w Polskim Holdingu Hotelowym?

0
1239
Fot.: Materiały Polski Holding Hotelowy (na zdj. Gheorghe Marian Cristescu, prezes PHH)

Gdy wyniki wyborów do Sejmu i Senatu z 15 października 2023 roku stały się faktem, jednym z najgorętszych tematów, który pojawił się w branży wśród hotelarzy, to przyszłość Polskiego Holdingu Hotelowego (PHH) oraz jego prezesa Gheorghe Mariana Cristescu. Obecnie rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość nie zdobyła wystarczającej ilości głosów, aby kontynuować rządzenie w Polsce, co stawia PHH i jej prezesa w niepewnej sytuacji.

Koalicja Obywatelska, mając szansę na współtworzenie przyszłego rządu, przedstawiła przed wyborami „Listę 100 konkretów”. Jednym z zapisów jest obietnica: „W spółkach z udziałem Skarbu Państwa zwolnimy wszystkich członków rad nadzorczych i zarządów. Przeprowadzimy nowy nabór w transparentnych konkursach, w których decydować będą kompetencje a nie znajomości rodzinne i partyjne.

Nie można też pominąć słów Szymona Hołowni, lidera Trzeciej Drogi, który już tuż po ogłoszeniu pierwszych sondaży wyborczych po zamknięciu lokali wyborczych, nie zostawiał wątpliwości co do swojego stanowiska wobec obecnej sytuacji w spółkach skarbu państwa. Jego komentarz: „Tłuste, partyjne koty, pakujcie kuwety„, był nie tylko satyrycznym prztyczkiem w stronę dzisiejszych przywódców korporacyjnych związanych z PiS, ale także wyraźną deklaracją zmian, jakie mają nadejść.

W praktyce oznacza to przede wszystkim, że Gheorghe Marian Cristescu, obecny prezes PHH (prywatnie przyjaciel Joachima Brudzińskiego z PiS) wraz z drugim członkiem zarządu oraz całą radą nadzorczą PHH najprawdopodobniej zostaną odwołani ze swoich stanowisk. Zapewne dotyczyć to będzie także wszystkich kluczowych dziś pracowników biura zarządu PHH.

Jednak pojawia się ważne pytanie – czy Koalicja Obywatelska faktycznie postawi na wykwalifikowanych fachowców przy obsadzie stanowisk w spółkach skarbu państwa? Czy może, w obliczu konieczności tworzenia koalicji i dbania o kompromisy wewnętrzne, będziemy świadkami nominacji kolejnych „tłustych, partyjnych kotów”? Historia polskiej polityki jest pełna przypadków, gdy dobre intencje ustępowały miejsca realiom politycznym, dlatego warto będzie śledzić rozwój sytuacji i zobaczyć, czy obietnice opozycji zostaną spełnione.

W kontekście wszystkich tych wydarzeń, kto mógłby zostać następcą Cristescu na stanowisku prezesa PHH? Czy istnieją jakieś mocne kandydatury? A może nasi czytelnicy mają swoje typy? Czy PHH powinno nadal funkcjonować jako spółka skarbu państwa, czy może lepszym rozwiązaniem byłaby jak najszybsza prywatyzacja?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.