Na dworze Uphagenów. Niezwykłe losy najbogatszego gdańskiego rodu

0
730
Fot.: Materiały dostarczył Adam Białas

Przez ponad trzy i pół wieku Uphagenowie należeli do intelektualnej i finansowej elity miasta. W okresie od końca XVI do połowy XX w. dwanaście pokoleń tej niezwykle wpływowej dynastii, wywodzącej się z Flandrii, zamieszkiwało w Gdańsku. Niedawno odrestaurowany i przywrócony do świetności dwór Uphagenów na Dolnym Mieście przypomina ich niezwykłą historię.

W ówczesnych czasach Gdańsk był szybko rozwijającą się międzynarodową metropolią zamieszkałą przez elity europejskiej kultury, sztuki a przede wszystkim handlu. Miasto Neptuna było jednym z ważniejszych ośrodków portowych, porównywalnym do Amsterdamu, Hamburga czy Sankt Petersburga. Choć dziś ciężko to sobie wyobrazić, to w obecnym sercu Gdańska znajdowały się lasy, łąki i bagna. Dla przykładu Dolne Miasto powstało w XVII w. na tzw. Świńskich Łąkach, które wcześniej należały do rzeźników. W roku 1576 przekopano tam koryto rzeki Nowej Motławy, a w 1638 r. zakończono wznoszenie fortyfikacji miejskich, które, przetrwały w dużej części do dziś i stanowią urokliwą, parkową część tej dzielnicy. Dolne Miasto — miejsce absolutnie magiczne, zostało włączone w granice administracyjne Gdańska w XVII w. To tam pod koniec XVIII w. zbudowano słynny dwór Uphagena.

Uphagenowie przez wiele lat tworzyli znaną i najbardziej wpływową dynastię Gdańska. Byli ławnikami i rajcami, a jako gorliwi kalwiniści pełnili wielokrotnie ważne funkcje w kościele ewangelicko-reformowanym. Rodzina przybyła do Prus Królewskich z hiszpańskich Niderlandów pod koniec XVI w. Pochodzili z Ieper w Belgii. Protoplastą dynastii tego rodu był Arnold, który z powodu prześladowań religijnych opuścił rodzinne strony i udał się na Pomorze. W 1592 r. nabył sołectwo w Mierzeszynie, które potem oddał w dzierżawę, a od 1597 r. zajmował się kupiectwem w Gdańsku.

Reklama

Największy majątek dla tego wpływowego rodu zgromadzili jednak jego potomkowie, kupiec i armator oraz członek Rady Miejskiej Peter Uphagen, który urodził się 1704 r. w Gdańsku i przeżył tam 71 lat oraz jego syn prawnik, historyk, biznesmen i filantrop — Jan Wilhelm. Ojcem Petera i dziadkiem Jana był również kupiec i armator Wilhelm Heinrich, właściciel kilku domów w Gdańsku, dworu i ogrodu w Pieckach, a także przełożony Szpitala św. Elżbiety.

Olbrzymi majątek i wpływy

Peter Uphagen od 1719 r. kształcił się w dziedzinie handlu w domu gdańskiego kupca pochodzenia szkockiego Johna Irwinga. Uczył się także języka polskiego. W 1726 r. udał się w pierwszą podróż do miast niemieckich, holenderskich, angielskich i francuskich. Dwa lata później, po jego powrocie, założył z Wilhelmem Jacobem Paleske spółkę armatorską, która istniała przez kolejnych 40 lat, utrzymując rozległe kontakty biznesowe. W 1730 r. Peter poślubił Elisabeth, córkę gdańskiego armatora pochodzenia szkockiego Johna Forreta. Dzięki korzystnym kontraktom, przynoszącym pokaźny zysk, zgromadził olbrzymi majątek. Dla przykładu był właścicielem dworu w Świętej Studzience, dworu VIII z ogrodem w Strzyży i kamienicy przy ul. Chlebnickiej, kolekcjonował też liczne dzieła sztuki. Trojgu ze swoich dzieci zapisał w testamencie po 600 tys. dukatów, a najstarszemu synowi Johannowi Wilhelmowi już wcześniej przekazał słynną kamienicę przy Długim Targu 43.

Peter sprawował również wiele funkcji publicznych w Gdańsku: od 1735 r. przewodniczył zarządowi Szpitala św. Elżbiety i Szpitala św. Ducha. Wspierał działalność kościoła anglikańskiego, a od 1758 r. był przełożonym gdańskiej gminy reformowanej. Był również oficerem straży obywatelskiej, a później przełożonym artylerii miejskiej. Choć w 1750 r. został wybrany na stanowisko ławnika Głównego Miasta, jego kandydatura nie została zatwierdzona przez króla. Dopiero osiem lat później ponownie został wybrany do rady miejskiej, jako rajca i zajmował się m.in. sprawami budowlanymi, żeglugą, pogłębianiem wejścia do portu. Zmarł w 1775 r. i spoczął w ufundowanym przez siebie grobowcu w kościele św. Piotra i Pawła w Gdańsku.

Choć nie zachował się żaden jego wizerunek, to najznakomitszym przedstawicielem rodu, i jednym z najwybitniejszych gdańszczan, był Jan (Johann) — najstarszy syn Petera Uphagena. Znakomicie wykształcony prawnik, filozof i historyk — Johann Wilhelm miał również niezwykłą smykałkę do biznesu i wraz z braćmi znacznie rozbudował odziedziczoną fortunę.

Wielka fortuna bez spadkobierców

Jan Uphagen sprawował, też liczne urzędy. W 1776 r. został ławnikiem, był członkiem kasy miejskiej, należał do komisji podatkowych, zajmował się sprawami zabezpieczenia przed ogniem oraz nadzorem nad latarniami miejskimi. Był członkiem wielu deputacji i zarządów miejskich, a także podpułkownikiem i głównym dowódcą gdańskich regimentów. W 1792 r. został rajcą miejskim, ale po II rozbiorze Polski w 1793 r., gdy Gdańsk znalazł się w granicach Prus, na znak protestu wycofał się z pełnienia wszystkich urzędów. Udzielał się jedynie społecznie. Był prezesem kasy ubogich działającej przy gdańskiej gminie kalwińskiej, a od 1768 r. przełożonym gminy reformowanej. Budowany przez niego księgozbiór, przeważnie o profilu humanistycznym, stanowi teraz część zbiorów Biblioteki Gdańskiej PAN. To właśnie za jego czasów wybudowano letnią rezydencję — dwór Uphagenów. W pierwszej połowie osiemnastego wieku ród Uphagenów posiadał olbrzymi majątek m.in.: był współwłaścicielem posiadłości we wsi Buszkowy, a także właścicielem spichrza Małpa przy ulicy Chmielnej 78 na Wyspie Spichrzów, a także atrakcyjne nieruchomości w Gdańsku – przy ulicy Szerokiej 71, Szerokiej 24, Chlebnickiej 40, Mariackiej 38, czy Św. Ducha 83. Był również właścicielem posiadłości podmiejskiej Mon Plaisir we Wrzeszczu. Swój kapitał lokował także w bankach angielskich i zarządzanych przez nie funduszach.

W 1775 r. Johann Uphagen zakupił kamienicę przy ulicy Długiej 12, znaną jako Dom Uphagena, która od tego czasu była główną siedzibą rodu, a od początku XX w. została zmieniona w muzeum – obecnie oddział Muzeum Gdańska. Po zakupie została ona przebudowana zgodnie z obowiązującym nurtem — rokoko i zyskała nowy wystrój stały, na który składały się m.in. niskie boazerie dekorowane płycinami o różnorodnych motywach, jak np.: owady, kwiaty, ptaki, architektura starożytna i sceny chińskie. Budynek znajduje się na wąskiej, ale długiej parceli. Fasada kamienicy jest trzyosiowa, trzykondygnacyjna, z dwukondygnacyjnym poddaszem. Obiekt dziedziczony był przez kolejnych potomków rodziny Uphagenów i był siedzibą ich Związku Rodzinnego. W 1910 r. został wydzierżawiony władzom miejskim i powstało tu muzeum Dom rajcy Johanna Uphagena, które działało do 1944 r. Po spaleniu budynku w marcu 1945 r. przez wojska radzieckie i zaginięciu większości oryginalnego wyposażenia, po wojnie podjęto decyzję o jego odbudowie. Przez lata odrestaurowywano XVIII-wieczny wygląd zewnętrzny i wewnętrzny domu, rekonstruując wnętrza na podstawie zachowanej dokumentacji.

Osiem lat przed śmiercią Jan Uphagen nabył rozległe posiadłości w Gdańsku Wrzeszczu. Zawierały one teren od potoku Królewskiej Doliny, po obu stronach obecnej alei Grunwaldzkiej, łącznie z Politechniką Gdańską oraz ogrodem i dworkiem Mon Plaisir, który zbudował już pod koniec XVII w. przez burmistrza Gdańska, Gabriela von Bömelna. Niestety miejsce to nie przetrwało oblężenia wojsk napoleońskich w 1813 r. Jednak bratanek Jana Uphagena — Jan Karol Ernest, już rok później postawił na starych fundamentach zburzonego dworu jego stryja nową posiadłość, którą możemy podziwiać obecnie. Rodzina Uphagenów ten rozległy teren posiadała przez cały wiek XIX, jednak pod koniec tego wieku ich sytuacja finansowa nie była najlepsza i postanowili go sprzedać. W 1897 r. Rada Miasta zadecydowała o zakupie gruntów za sumę 250 tys. marek. Niebawem na części terenu powstała siedziba Wyższej Szkoły Technicznej — obecnie Politechniki Gdańskiej, a po drugiej stronie al. Grunwaldzkiej grunty podzielono na mniejsze działki i sprzedano. Powstawały na nich nowe okazałe wille, bogatych kupców, fabrykantów czy wysokich urzędników. W 1913 r. otwarto publiczny park, gdzie zachowana do dziś aleja kasztanowa i lipowa są reliktem dawnego parku Uphagena.

Jan Uphagen był dwukrotnie żonaty, ale nie miał potomstwa, zmarł w Gdańsku w 1802 r. Spadkobiercą uczynił swojego młodszego brata Karla Heinricha, a jego olbrzymi majątek dziedziczony był w drodze ordynacji rodowej, przewidującej dziedziczenie przez najstarszego syna lub krewnego w przypadku braku potomków linii męskiej, bez możliwości dzielenia przedmiotu spadku. Pochowany został w grobowcu rodzinnym w kaplicy południowej kościoła św. Piotra i Pawła w Gdańsku, tym samym, w którym brał ślub z pierwszą miłością swojego życia — Florentyną.

Dwór na Dolnym Mieście

Na początku XIX w. rodzina Uphagenów postanowiła przenieść się na przedmieścia, gdzie wybudowała letnią rezydencję. Około roku 1800 powstał tam Dwór Uphagenów, który znajduje się na Dolnym Mieście, przy zbiegu ulic Łąkowej i Kieturakisa. Teren tej dzielnicy tzw. Świńskich Łąk leżący zaledwie metr do nad poziomem morza i wymagał osuszenia. Podobnie jak w Amsterdamie wykopano tam sieć melioracyjną kanałów, wzdłuż których prowadzono kolejne ulice. W miarę wysychania gruntów niepotrzebne już kanały zasypywano. Ostatnie z nich zlikwidowano w 1871 r. Dynastia Uphagenów zamieszkała tam w dwukondygnacyjnym dworze aż do roku 1852. Następnie wdowa po Johanie Erneście Uphagenie, Maria Wilhelmina, sprzedała budynek kupcowi drzewnemu Johannowi Gotfriedowi Kuhnzowi z przeznaczeniem na szpital, który otwarto rok później, w czasie panującej w mieście epidemii cholery.

Fot.: Materiały dostarczył Adam Białas

Opiekę nad chorymi sprawowały siostry boromeuszki z Trewiru. Wraz z rosnącymi potrzebami szpital stopniowo powiększano o kolejne części, łącznie rozbudowy dokonywano trzykrotnie. Siostry boromeuszki zainicjowały również budowę kaplicy, 26 sierpnia 1857 r. uroczyście wmurowano kamień węgielny pod jej budowę. Świątynia została zaprojektowana przez Juliusza Augusta Lichta, budowę ukończono w roku 1860 r. Od początku do kaplicy, oprócz chorych, uczęszczali okoliczni mieszkańcy, przypisano jej bowiem również funkcję filii kościoła i parafii św. Mikołaja. W ogrodzie powstało wgłębienie skalne, na wzór groty z Lourdes, otoczone fontanną z wodospadem. Figura Matki Bożej jako kopia Maryi z Massabielle z 1858 r. symbolizowała niepokalane poczęcie. Po wojnie grota wraz z figurką stała się tłem do zdjęć dzieci przystępujących do pierwszej komunii świętej, tradycja ta wpisała się, aż do czasów obecnych w zwyczaj dzielnicy i jest kontynuowana. Współcześnie kapliczka została odnowiona, wyeksponowana i zdobi dzieciniec kwartału zabudowań Dworu Uphagena.

Siostry Boromeuszki prowadziły szpital i sierociniec, aż do 1945 r. Po wojnie funkcjonował tam Szpital Kliniczny nr 3, który we wrześniu 2001 r. został przejęty przez Akademię Medyczną w Gdańsku. Ze względu na dramatyczną sytuacja finansowa i zły stan techniczny, obiekt został ostatecznie opuszczony latem 2004 r. Od tego czasu szukano koncepcji dla uratowania tego historycznego obszaru. Przez lata jeden z najcenniejszych zabytków Dolnego Miasta niszczał. Nie było chętnych na zakup i renowacje tego zabytku.

Po osiągnięciu pełnoletności, jako ostatni w historii rodu, majątek odziedziczył Hans Eugen Horst Uphagen. Wraz z żoną Anne Maria Klein, z którą miał troje dzieci, wynajmowali mieszkanie w Gdańsku na parterze kamienicy przy ul. Bytowskiej 1, utrzymując się z odsetek z rodowego kapitału. W czasie II wojny światowej Hans trafił na front wschodni i na początku 1945 r. został uznany za zaginionego, a Anne wraz z dziećmi przeniosła się do Hamburga. Natomiast nie dziedziczący potomkowie brata Jana Uphagena, Karola Henryka i jego drugiej żony, Laury Leonardy żyją do dziś i mieszkają niedaleko Lubeki w Niemczech. Jeden z potomków Peter Uphagen odwiedził Gdańsk dekadę temu, z okazji inauguracji nowego wnętrza muzealnego podwórza Domu Uphagena.

Powraca czar minionej epoki

W ostatnich latach dzięki rewitalizacji Dolne Miasto w Gdańsku zmienia się nie do poznania i może znów tętnić życiem. Kilka lat temu rozpoczęły się pierwsze poważne prace przy rewitalizacji Dworu Uphagena oraz kompleksu dawnego Szpitala Najświętszej Marii Panny. W dwóch etapach Grupa Arche całkowicie odnowiła dawny dwór i szpital, tworząc tam luksusowy hotel ze spa, loftowe apartamenty oraz modne restauracje i centrum konferencyjne. Obecnie przywrócone do świetności dawne zabytki, przypominają nam niesamowite historie ich twórców. Dolne Miasto w Gdańsku pięknieje, a dzięki realizowanym projektom rewitalizacyjnym, zamienia się w centrum rozrywkowe i kulturalne. Unikatowy klimat tej postindustrialnej dzielnicy, polubili artyści, twórcy kultury, kreatywni przedsiębiorcy i turyści. Ten magiczny potencjał miejsca wykorzystują również gdańskie instytucje. Dla przykładu swoją siedzibę ma tutaj Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia, znajdujące się w budynku dawnej miejskiej łaźni, istniejącej, gdy te domowe jeszcze były rzadkością. Natomiast na pamiątkę dawnej, nieczynnej już linii tramwajowej, niedaleko Starej Zajezdni, na prowadzącym donikąd zarośniętym trawą torze, stanął charakterystyczny czerwony wagon jeżdżącego do tej części miasta tramwaju linii 8.

Fot.: Materiały dostarczył Adam Białas

Znakomitym sposobem, aby odkryć sekrety, tej dzielnicy jest spacer z lokalnym przewodnikiem, który zabierze nas w najciekawsze miejsca i opowie anegdoty. Taką szansę na alternatywne zwiedzanie Dolnego Miasta w towarzystwie prawdziwych miłośników dzielnicy dają Gdańska Organizacja Turystyczna i Instytut Kultury Miejskiej, które co roku przygotowują szeroką ofertę bezpłatnych spacerów w tym również dedykowanych dla dzieci — do najciekawszych miejsc w Gdańsku. Organizowane są też spacery informacyjne po mieście dla gości z Ukrainy.

Autor: Adam Białas to ekspert rynku morskiego, dyrektor Bialas Consulting & Solutions, a także dziennikarz ekonomiczny.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.