Ukraińscy uchodźcy muszą opuścić hotel należący do Polskiego Holdingu Hotelowego

0
998

Uchodźcom z Ukrainy zostało już zaledwie kilkanaście dni do opuszczenia poznańskiego hotelu Ikar, który należy do Polskiego Holdingu Hotelowego.

Z racji dawno już zaplanowanego remontu, proponuje się im przesiedlenie do innych lokacji. Uchodźcy uważają jednak, że zmiana ta bardzo utrudni ich życie codzienne, które dzięki zamieszkaniu w Ikarze choć trochę się ustabilizowało. Napisali petycję do wojewody wielkopolskiego z prośbą o wstrzymanie tej decyzji.

Poznański hotel Ikar jest obecnie zamieszkiwany przez około 250 obywateli Ukrainy, którzy trafili do niego w wyniku wybuchu wojny w ich kraju. Większą część mieszkańców stanowią matki z dziećmi, kobiety w ciąży, emeryci, osoby niepełnosprawne i chore. Dzięki dobrej lokalizacji hotelu, dzieci mają szansę uczęszczania do pobliskich żłobków, przedszkoli i szkól, a osoby chore do szpitali i na rehabilitację. Nowe miejsce zamieszkania spowoduje, że najmłodsi po raz kolejny zostaną narażeni na traumę związaną ze zmianą środowiska, a osobom starszym, chorym, niepełnosprawnym i kobietom w ciąży może zabraknąć potrzebnej opieki medycznej. Ponadto wiele osób może stracić zatrudnienie.

Reklama

Niestety informacja o tym, że wszyscy muszą opuścić hotel do końca listopada, została potwierdzona. Argumentowane jest to remontem, który zaplanowany był z dużym wyprzedzeniem przez Polski Holding Hotelowy. Uchodźcy mają zostać przeniesieni do innych miejsc, z których większość jest znacznie oddalona i słabo skomunikowana z Poznaniem.

– Pozostawienie ukraińskich uchodźców w tym miejscu jest koniecznością, oni nie mogą zostać stąd wysiedleni. To są osoby z dziećmi, osoby niepełnosprawne. Jedna trzecia kobiet podjęła pracę – trudno będzie im ją utrzymać w nowym miejscu. Ci ludzie pomagają tutaj sobie wzajemnie. Będzie to trudne, gdy zostaną rozdzieleni – mówi dla TVN24 Antoni Wiesztort z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów.

Okazuje się, że w lutym, kiedy uchodźcy wprowadzali się do hotelu, zapewniano ich, że znajdą tu schronienie przynajmniej do końca zimy. Nic więc dziwnego, że informacja o przymusowej wyprowadzce bardzo ich zaskoczyła i zaniepokoiła. Mieszkańcy deklarują, że są skłonni płacić za dalszą możliwość mieszkania w hotelu. Postanowili też napisać petycję do wojewody wielkopolskiego z prośbą o dalszą możliwość mieszkania w hotelu.

„Obecnie dowiadujemy się, że musimy opuścić hotel Ikar do końca listopada. Zapewniano nas, że będziemy mogły pozostać w nim do zakończenia wojny. Proponuje się nam przesiedlenie do innych miejscowości, z reguły znacznie oddalonych od Poznania lub słabo z nim skomunikowanych, albo wynajęcie mieszkania, co przy bardzo wysokich w ostatnim czasie cenach najmu jest dla nas nieosiągalne” – piszą w petycji.

Ukraińcy podkreślają, jak ważne jest mieszkanie w Ikarze dla nich i dla ich rodzin.

– Gdy wychodzę do pracy, mogę zostawić dziecko pod opieką sąsiadki – w nowym miejscu, sama z dzieckiem, nie dam rady pracować. Wielu mieszkańców Ikara leczy się w pobliżu, chodzi na rehabilitację – nie będą w stanie dojeżdżać tutaj z nowych miejsc – mówi dla TVN24 mieszkająca w hotelu młoda mama.

Wielkopolski Urząd Wojewódzki zapewnia, że żadna z mieszkających w Ikarze osób nie będzie pozostawiona bez pomocy. Każdemu przydzielone zostanie nowe miejsce zamieszkania, które ma zostać dopasowane do indywidualnych potrzeb każdego z  uchodźców.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.