Hotel Kolegiacki: Włochy w samym sercu Poznania

0
30
Advertisement

Restauracja Hotelu Kolegiackiego to wyjątkowe miejsce na gastronomicznej mapie Poznania. Wizyta w Patio Prowansja przenosi nas w czasie na letnie, śródziemnomorskie wakacje, a pijąc kawę na tarasie położonym na dachu kamienicy możemy podziwiać panoramę miasta, w tym jeden z symboli Poznania, czyli trykające się koziołki. Jednak, jak mówią właściciele, prawdziwy charakter i duszę temu miejscu nadają przede wszystkim ludzie. 

Restauracja Hotelu Kolegiackiego to nie tylko Patio Prowansja, ale także nowoczesny letni taras z widokiem na Stare Miasto, Farę czy Zamek Królewski. Oba te miejsca są wyjątkowe na gastronomicznej mapie Poznania. Skąd pomysł na taki charakter restauracji? Od kiedy istnieje w takiej formie?

Paweł Sroczyński: Chcieliśmy otworzyć hotel i restaurację na Euro 2012, dlatego jego historia rozpoczyna w grudniu 2011 roku. Właściciele obiektu to koneserzy sztuki oraz pasjonaci podróży – stąd też w jego wnętrzu jest wiele zabytkowych akcentów. Patio Prowansja, dziedziniec naszego hotelu jest inspirowany Toskanią. Chcieliśmy stworzyć miejsce, w którym ludzie poczują się jak na włoskich wakacjach. Z kolei taras na dachu powstał sześć lat temu po to, by zróżnicować nasze grupy docelowe. To miejsce, do którego śmiało mogą przyjść młodzi ludzie ubrani „na luzie”, przyjemnie spędzić czas
i zjeść posiłek w przystępnej cenie.

Historię czuć tutaj na każdym kroku. W zabytkowej kamienicy, w której obecnie mieści się Hotel Kolegiacki bywali znamienici poznaniacy, m.in. Karol Marcinkowski czy Hipolit Cegielski. Czy jest więcej takich historii?

Rafał Sroczyński: W pokoju, który teraz ma numer 205 mieszkał Marceli Motty, popularny poznański przewodnik, pisarz, działacz społeczny znany z pamiętnika-gawędy „Przechadzki po mieście”. Poświęciliśmy mu ten pokój, a oprócz tego, z boku kamienicy jest wmurowana tablica upamiętniająca.

Które miejsce częściej wybierają poznaniacy, a które turyści: romantyczne i klimatyczne Patio Prowansja, czy nowoczesny taras letni z pięknym widokiem na Poznań?

RS: Letni taras to jest cieszy się olbrzymią popularnością wśród poznaniaków – mieliśmy tutaj niezliczoną ilość zaręczyn i sesji ślubnych! Jeżeli chodzi o Patio Prowansja i sale w naszych piwnicach – tam zazwyczaj odbywają się uroczystości okolicznościowe – wesela, komunie, imprezy firmowe.

Położenie i charakter restauracji Hotelu Kolegiackiego wpłynęły na jej sukces i popularność. Ale jak ważną rolę w sprawnym funkcjonowaniu tego miejsca odgrywają ludzie: pracownicy, dostawcy, partnerzy?

PS: Restauracja Hotelu Kolegiackiego to przede wszystkim ludzie i to oni nadają charakter i duszę temu miejscu. Ich otwartość, życzliwość i wiele innych cech, które wpływają na to, że nasi goście chcą tutaj spędzać czas. Zdecydowanie polegamy na naszych dostawcach – znajdujemy się w ścisłym centrum Starego Miasta i dojazd do nas jest czasem utrudniony, dlatego punktualność i zaangażowanie są dla nas na wagę złota. I to właśnie możemy powiedzieć o Selgrosie. Współpracujemy praktycznie od początku istnienia restauracji. Oprócz tego na nasz sukces wpłynęło także bycie na bieżąco z trendami kulinarnymi i nowoczesna kuchnia.

Wasze menu zmienia się w zależności od pory roku. Czy produkty dostępne u Waszego dostawcy Selgros Cash & Carry inspirują Was do tworzenia nowych pozycji w karcie?

RS: Tak, często podczas zakupów w Selgrosie trafiamy na produkt, na podstawie którego powstaje danie serwowane na przykład tylko w weekend.

PS: Inspiracją są przede wszystkim warzywa – ich szeroki wybór i jakość w Selgrosie sprawiają, że możemy podążać za trendami wegetariańskimi i wegańskimi oraz wprowadzać nowe roślinne dania do menu. Nie bez znaczenia są też codzienne dostawy świeżych produktów, bo według nas bez dobrych jakościowo produktów nie ma smacznego dania.

RS: Po okresie lockdownu zdecydowaliśmy się jeszcze ściślej współpracować z Selgrosem i obecnie kupujemy tam 90% produktów. Spodobał nam się system rabatowy, który wyróżnił ich ofertę
i generował dla nas oszczędności oraz łatwość i dostępność wszystkich towarów. Oprócz tego Selgros zauważył, że jesteśmy ich stałym klientem i dostarczył nam bluzy kucharskie dla pracowników oraz zagwarantował profesjonalne szkolenia dla kucharzy. Czujemy się naprawdę dopieszczeni.

Jaka była Wasza reakcja na informację rządu, że gastronomia może funkcjonować tylko w formie na wynos i z dowozem? W końcu największą siłą restauracji Hotelu Kolegiackiego jest właśnie jego położenie i wyjątkowy klimat.

PS: Najważniejsze dla nas było zdrowie naszych gości i pracowników, a dopiero później myśleliśmy o biznesie. Nie prowadziliśmy dostawy, ani wynosu posiłków. Czas, w którym restauracje nie mogły przyjmować gości, wykorzystaliśmy na zmianę formy menu, drobne remonty oraz dopracowanie naszego tarasu na dachu. Przeprowadziliśmy również wiele ważnych i potrzebnych rozmów
z zespołem, dzięki czemu później mogliśmy szybko wrócić do normalnego funkcjonowania i przyjąć gości, którzy byli spragnieni wyjść do restauracji.

Jednak pomimo kilku pozytywów, na pewno było to dla nas jedno z najtrudniejszych doświadczeń podczas całej przygody z gastronomią i hotelarstwem.

Jak na przestrzeni lat ewoluował gust i wymagania Polaków odnośnie jadania w restauracjach? Jakie są Wasze spostrzeżenia?

PS: Kiedyś Polacy szukali domowej kuchni, teraz chętnie próbują nowych produktów, nieoczywistych połączeń. Lubią być zaskakiwani zarówno formą podania, jak i smakiem.

Jakie macie plany na przyszłość? Planujecie zmiany w wyglądzie i charakterze restauracji, czy pozostajecie wierni obecnemu konceptowi, który wyróżnia się na gastronomicznej mapie Poznania?  

RS: Gdy skończy się remont placu Kolegiackiego, który teraz generuje spore niedogodności, przed hotelem stworzymy ogródek. Możliwe też, że na tarasie pojawi się inne zadaszenie – zależy nam na większym cieniu, w końcu lata w Polsce bywają ostatnio wręcz tropikalne!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.