Prezes Polskiego Holdingu Hotelowego pozywa redakcję Horeca Business Club

0
8612
Fot.: PHH

W piątek po południu, na prywatnym profilu LinkedIn prezesa Polskiego Holdingu Hotelowego Gheorgha Mariana Cristescu, ukazało się oświadczenie dotyczące naszej redakcji. Ponieważ jesteśmy transparentni, publikujemy ten dokument, aby dotarł do jak największej ilości naszych czytelników.

Oświadczenie Dotyczące Zabezpieczenia Sądowego

W dokumencie widzimy jedną merytoryczną informację dotyczącą nakazu sądu, wg którego jesteśmy zobowiązani do zamieszczenia w każdym artykule (dotyczącym PHH) wzmianki, że zawarte w nich treści mogą naruszać dobra osobiste Mariana Cristescu, a w sprawie toczy się postępowanie. Nie poinformowano nas o żadnej toczącej się rozprawie, na nakaz sądu czekamy i jak tylko go otrzymamy odniesiemy się niego w stosowny sposób. Co ważne, wg tego oświadczenia sąd nie nakazał usunięcia artykułów.

Poza tym akapitem, w oświadczeniu Marian Cristescu opublikował szereg niemerytorycznych informacji, które nie mają pokrycia w rzeczywistości co poniżej wykażemy. Na wstępie przypomnijmy, że sprawa dotyczy serii artykułów, w których publicznie zadajemy pytania prezesowi Polskiego Holdingu Hotelowego, jakby nie było spółki państwowej, dotyczące działalności, strategii i wyników finansowych firmy. Jako media mamy wręcz obowiązek patrzeć na ręce decydentów takich podmiotów. Na żadne z pytań nie otrzymaliśmy odpowiedzi, a co za tym idzie Marian Cristescu nigdy publicznie nie zdementował, nie skomentował, nie zaprzeczył informacjom przez nas publikowanym. Nie zrobił tego nawet w omawianym oświadczeniu. Co więcej odmawia nam dostępu do informacji, celowo unika kontaktu, a wręcz dyskryminuje naszą redakcję, faworyzując inne. Te natomiast nie zadają trudnych pytań.

Zdecydowana większość oświadczenia to niemerytoryczne wymysły, do których chcemy się odnieść punkt po punkcie. Po pierwsze nikt nigdy Pana Cristescu nie atakował, a jeśli dążenie do upublicznienia informacji dotyczących działań państwowej spółki i jej prezesa uznaje Pan Cristescu za atak, to chyba nie rozumie zasad transparentności i tego na czym polega rola mediów w wolnym kraju. Swoimi publicznymi komentarzami wywołał falę niezadowolenia hotelarzy, którzy masowo krytykowali jego słowa choćby wtedy, gdy się chwalił jak to przyjęta strategia PHH sprawdza się w tych trudnych pandemicznych czasach. Wielu hotelarzy oburzyło się tą wypowiedzią, wskazując, że łatwo tak komentować jak ma się do dyspozycji publiczne pieniądze i wsparcie Państwa. Było to szczególnie bulwersujące, ponieważ w tym czasie prywatni hotelarze martwili się, czy za chwilę nie stracą swoich dorobków całego życia. Prosili nawet o rady i pytali cóż to za strategia, która tak świetnie się dziś sprawdza. Odpowiedź chcieliśmy poznać i wyszliśmy z propozycją organizacji spotkania online na żywo, aby zadać kilka pytań w tej sprawie, ale jedyne co otrzymaliśmy od rzecznika PHH to odpowiedź #toniewchodziwgre. Naszym zadaniem było, jest i będzie opisywanie takich spraw z życia branży i proszę tego nigdy nie nazywać atakiem! To wielkie niezrozumienie działania zasad demokracji i wolności.

Marian Cristescu napisał dalej, że nasze artykuły zawierały nieprawdziwe i obraźliwie informacje na temat jego osoby, ale były także kierowane do pracowników Polskiego Holdingu Hotelowego. Otóż prosiliśmy Pana Cristescu wielokrotnie o zabranie głosu w różnych, kontrowersyjnych i bulwersujących branżę hotelową sprawach. Nigdy, ale to nigdy nie zabrał on głosu i nie odpowiedział na nasze pytania, a ustami swojego prawnika odpowiedział nam tylko, że nie będzie dostarczał nam materiałów do publikacji. Pytamy więc gdzie i w którym miejscu nasze artykułu zawierały nieprawdę i obraźliwe informacje? Dlaczego ich Pan nie zdementował, nie zarządał sprostowania? Gdzie Pan był?

Drugie nieporozumienie to insynuacje, że nasze publikacje były kierowane pod adresem pracowników. Otóż nie! 100% naszych treści odnosiło się tylko do Pańskich działań, jako szefa państwowej spółki – jednoosobowego zarządu. Jesteśmy przekonani, że pracownicy PHH to wspaniałe osoby, bardzo sumiennie i z oddaniem wykonujące swoje obowiązki. Tak samo jak pracownicy całego rynku hotelowego w Polsce, którzy poświęcali się by utrzymać swoje miejsca pracy. Nigdy żadne ze zdań opublikowanych w artykułach nie było skierowane pod ich adresem, więc nie wiemy, czemu włącza Pan swoich pracowników w tę rozgrywkę jako żywą tarczę. Wstyd!

Co więcej, po naszych publikacjach otrzymywaliśmy wiele informacji od byłych i obecnych pracowników PHH, że poruszamy tematy tabu, za co nam dziękują. Informowali nas również o wielu ciekawych zjawiskach panujących w spółce. Czy prawdą jest, że pracownicy otrzymywali polecenie, by głosować na Pana Cristescu w plebiscycie Tata w koronie? Takich historii pracowników jest tak dużo, że trudno je wszystkie przytoczyć. Proszę więc pracowników PHH, nie wciągać w swoje prywatne batalie.

Pan Cristescu niestety wciągał pracowników już wcześniej w budowanie swojego wizerunku jako dobrego pracodawcy, mówiąc chociażby o tym, że podczas gdy mieli zredukowane wynagrodzenie w czasie jednej z kolejnych fal epidemii, on sam wyszedł z inicjatywą by obniżono również jego wynagrodzenie, co finalnie nie mogło być zrealizowane ze względu na przepisy. Czyli pracownikom można obniżyć wynagrodzenie, prezesowi już nie. Obniżenie wynagrodzeń pracowników wprowadzał osobiście Pan Cristescu jako jednoosobowy zarząd spółki. Szkoda, że nie dodał przy okazji, że jego własne wynagrodzenie znacznie wzrosło (co prawda przed pandemią) w 2019 roku, co ma odzwierciedlenie w stosownym dokumencie, z którym można zapoznać się poniżej.

Polski Holding Hotelowy Zarzad Uzasadnienie Do Uchwaly ZWZ 28 06 2019 1

Podkreślamy słowo znacznie, ponieważ dokument jest uzasadnieniem do podwyżki wynagrodzenia ponad stawki, które reguluje odpowiednia ustawa. Zapytaliśmy o to ile wynosi obecnie wynagrodzenie prezesa Cristescu, otrzymaliśmy jednak odmowę udzielenia takiej informacji. Może warto o tym powiadomić pracowników PHH, którzy zarabiając po 3 tys. zł mieli obniżone wynagrodzenia? Dla przeciwwagi podamy przykład prywatnego hotelarza, który poinformował swoją załogę, że zarząd rezygnuje w całości na wiele miesięcy ze swojego wynagrodzenia, a wszystko po to by utrzymać miejsca pracy i wynagrodzenia dla swojego zespołu.

Pan Cristescu sprzeciwia się bezmyślnie i bezkrytycznie publikowanym werdyktom bliżej nieokreślonych specjalistów, bezkrytycznie i bezrefleksyjnie cytowanych. To kolejna próba wybielenia i jednocześnie wprowadzenia opinii publicznej w błąd. Otóż każdorazowo prosiliśmy u źródła o zabranie głosu w sprawie, skomentowanie, sprostowanie, odniesienie się do informacji jakie otrzymaliśmy od swoich informatorów, innych hotelarzy czy specjalistów działających w sektorze hotelowym. Co zrobił prezes Cristescu, aby opinia publiczna mogła poznać pełny zakres tematu, łącznie z jego stanowiskiem? Systematycznie nie odpowiadał na nasze pytania i zaproszenia do rozmowy. Proszę zatem nie oczekiwać, że nie będziemy publikowali opinii nieprzychylnych czy krytycznych względem prezesa państwowej spółki. Nasza rola polega na relacjonowaniu tego co się dzieje w branży, zarówno jeśli chodzi o te dobre działania, jak i te krytykowane przez środowisko. Jednocześnie zapewniamy, że będziemy zawsze przestrzegali standardów rzetelnego dziennikarstwa i prosili pana Cristescu o komentarz czy odpowiedzi na pytania dotyczące jego działalności. Jeżeli chciałby on sprostować jakieś doniesienia, nasze media są również do jego dyspozycji, z czego jak na razie konsekwentnie nie korzysta.

Pan Cristescu pisze o wspólnym z branżą hotelową poszukiwaniu rozwiązań w trudnym, epidemicznym czasie. Nie można Panu Cristescu odmówić udziału w kilku inicjatywach wspierających środowisko. Wygląda jednak na to, że nie można mu niestety też przypisać cechy, która pozwala na rzetelną i otwartą dyskusję z koleżankami i kolegami z branży. Niejednokrotnie informowano nas o usuwaniu z profili na LinkedIn nieprzychylnych Panu Cristescu komentarzy innych hotelarzy. Czy to prawda? Czy to jest właśnie wg prezesa Cristescu łączenie branży i budowanie sprawiedliwych opinii? Czy unikanie odpowiedzi i dyskryminowanie naszej redakcji to wg pana Cristescu uczciwe działanie? Czy dyskryminowanie osób, które mają inne niż prezes PHH zdanie na temat branży jest uczciwe? Czy prezes Cristescu odpowie na te pytania, czy znów nabierze wody w usta i naśle na naszą redakcję, za publiczne pieniądze kolejnych prawników?

Prezes Cristescu napisał w swoim poście na LinkedIn, że ma nadzieję, że to oświadczenie jest pierwszym i ostatnim w sprawie. Mamy nadzieję, że wyda jeszcze nie jedno informujące o tym, że bezpodstawnie zarzucał nam nierzetelne działanie. Jeśli sprawa faktycznie znajdzie swój finał w sądzie to z pewnością przedstawimy pełną argumentację naszego działania i wierzymy, że sąd odrzuci w całości zarzuty, wykazując rolę mediów, która ma patrzeć na ręce przedstawicielom władzy, a w tym przypadku spółki Skarbu Państwa. Zapewniamy też, że całą sprawę będziemy bardzo skrupulatnie relacjonowali na łamach naszych mediów.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.