Majówki nie będzie – będą kontrole

0
715

Wszystkie obostrzenia przedłużono do 25 kwietnia za wyjątkiem hoteli, które muszą pozostać zamknięte dla gości aż do 3 maja. Rząd od razu zapowiedział, że będą wzmożone kontrole, a sanepid wyciąga w tym celu zapomniany przepis.

Hotelarze czekali jak na zbawienie na decyzję o możliwości działania w majówkę, która pozwoliłaby obiektom resortowym zacząć odrabiać straty. Niestety rząd zakomunikował dziś na konferencji prasowej, że hotele będą zamknięte w tym okresie i nie ma co planować wyjazdów, ani biznesu. To oczywiście bardzo zła informacja, ale trzeba docenić, że przynajmniej ze sporym wyprzedzeniem przedsiębiorcy jak i turyści są o tym poinformowani, więc wiedzą jak planować, a w zasadzie czego nie planować na majówkę.

Rząd straszy przedsiębiorców kilkoma narzędziami jakie chce intensywniej uruchomić w tym okresie. Pierwszym są kary nakładane przez sanepid do wysokości nawet 30 tys. zł. Drugie to możliwość pozbawienia pomocy z tarcz finansowych tych przedsiębiorców, którzy będą łamali przepisy. Trzecim i zarazem najnowszym narzędziem mobilizującym nieposłusznych ma być odgrzebany przepis sanepidu, który powstał na potrzeby walki ze sklepami z dopalaczami. Mówi on wprost, że jeśli sanepid stwierdzi, że działalność naraża na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, może w trybie natychmiastowym zamknąć lokal.

Reklama

Turystyka jak i branża hotelowa komentuje decyzje jednogłośnie. Sprawią one, że Polacy ruszą za granicę i tam wydadzą swoje pieniądze. Zatem nie wspomogą oni rodzimych przedsiębiorców, ani budżetu państwa. I faktycznie wiele krajów zaczyna już bardzo głośno komunikować, że luzują swoje restrykcje względem przyjeżdżających turystów. Ceny wycieczek zagranicznych osiągnęły bardzo niski poziom, więc są bardziej dostępne dla Polaków.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.